Nasi zieloni przyjaciele postanowili dziś zagrać w chowanego i żaden nie pojawił się na trasie, ale my nie próżnowaliśmy! Zamiast transportu „pasażerów” w wiadrach, zaliczyliśmy solidną prelekcję i szkolenie na elitarnych żabich ochroniarzy.
Choć tym razem wróciliśmy z pustymi rękami, nasze głowy są pełne wiedzy – jesteśmy w pełnej gotowości na kolejny desant! ![]()
![]()








